Szalwia meksykanska :]
Posted 2 years, 1 month ago at 17:43. 8 comments
W Irlandii legalne w Polsce nie ;/ Sponiewiera na 5 minut, a czujesz sie jak by minely 4 sek ;)
Mimo, ze natural niektorzy mowia, ze za duze ma kompyto =) W hempshopie chcielismy kupic odrazu osiemdziesiatke (najmocniejsza) ale many powiedzial, ze nie ma. Dajac nam 40 dodal, ze jutro jak przyjdziemy znajdzie 80 xD
Jesli jestes milosnikiem naturali, pozycja obowiazkowa.


Zapomniałeś dodać: użytkowniku nie pal sam :D. Po odpowiedniej ilości, spalonej poprawnie (rozgrzać bardzo mocno przed buchiem), można jak kumpel mojego brachola, obudzić się przytulonym do komina na dachu… he he he!
BIG UP & LET THE WHITE PRINCESS BE WITH YOU
Jak każdy halucynogen, tak i szałwia ma swojego stworka, czy raczej stworkę, zbudowaną w zbiorowej świadomości użytkowników. Tutaj jest to piękna kobieta w białych szatach (wiem, wiem brzmi zabawnie)… zapytać ją możesz o wszystko, prawda nie jest taka względna, trzeba ją tylko gdzieś potwierdzić :D
Samemu nie wiem czy bym się odważył zapalić ;)
No tak dużo zależy od psychiki i nastawienia, ze wszystkimi jest “tego typu” tak
Bo po prostu rozpier***la “ego” na drobne kawałki, a że to jest stan, którego trzymamy się kurczowo (rzecz można: jedyna bezwzględna rzeczywistość w ogólnym “złudzeniu”), to uczucie obłędu może się szybko i nieprzyjemnie pojawić. Jak pisał R.I.P. Robert Anton Wilson: (…) na końcu pojawia się ten specyficzny dźwięk, dźwięk, który Cię uleczy lub na zawsze odstraszy, dlatego też korzystaj z pomocy przewodników, osób doświadczonych w tripach, gdyż samotnie ta ścieżka może Cię doprowadzić nad skraj przepaści (pisał to odnośnie LSD, ale zastosowanie jest przy większości halucynogenów, nie na darmo plemiona mają szamanów… hehehe). Więc dźwięk ten to właśnie oznajmienie wyzbycia się “ego”, można wówczas np. przekształcać swój umysł, wyrzucać stereotypy, auto uzdrawiać, a może nawet i zmieniać ulubione potrawy :D nigdy nie wiadomo (wiadome jest to, że to fakt naukowy, wielokrotnie zbadany, więc nie żebym tu pier*** bzdury.
Apropos, szałwia jest środkiem bardzo specyficznym, w przeciwieństwie do LSD pozwalającego penetrować wnętrze, zmieniać sieć połączeń neuronowych, potrafi podawać nowe, czyste dane, czym generuje na prawdę konkretne objawienia…
Jak już wcześniej napisałeś… natura… i teraz sam odpowiedz na pytanie dlaczego, środki, które otwierają umysł są zakazane :]~
Po prostu system jak w Matrix’ie potrzebuje takich małych, żytych ogniw jak my :D, do poprawnego funkcjonowania. Po konkretnej sesji z LSD masz w dupie wiertarki za 99 po 15 promocjach, zaczynasz zauważać, że jednak jest coś więcej niż tylko urojone kolorowe transmisje agentów reklamowych :D. Tym oto optymistycznym akcentem, zakończę myśl.
BIG UP!
ps: Get yourself a new life for only $5 on a fancy colored paper, but when used for fun or killing time only will turn you into fun and killing time machine!
Wow najdłuższy komentarz na mojej stronie ;]
Pozdrawiam
ja palilem przed chwila xD wlasnie jestem spalony ;P
i zadnej babki nie ma ;D moze zaraz przyjdzie ^^
Hehehehe
do bns:
się rozpisałem…, ale temat interesujący raczej, trochę może :)
do Sławka:
Więc nigdy nie przyjdzie (bo wyczuwa żartobliwą ironię ;])
Apropos, piszesz nastukany? Delikatnie kiepska Salvia heheheh, albo jesteś kosmitą (uzależnionym od klawiatury) :D
Pozdrawiam!
Peace&Unity!
słyszałem że wystarczy jeden buch i się odjerzdza,niby nie idzie gadać podczas tych pięciu minut ,podświadomość też się wyłącza ;p
i to jest swieta prawda!! zapalilem pol godizny temu i mowie wam bania jest niesamowita! wylaczyl mi sie mozg od reszty. bylem nieobecny! do teraz mam otepiony umysl. Nie zapale tego wiecej.pozdro